„Nie jestem uzurpatorką”. Korwin-Piotrowska tłumaczy się z awantury wokół TK
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Anna Korwin-Piotrowska stanowczo odpowiedziała na oskarżenia dotyczące przejęcia kierowania Trybunałem Konstytucyjnym. W poniedziałkowym wywiadzie dla radiowej Trójki przedstawiła argumenty, które jej zdaniem potwierdzają legalność podejmowanych decyzji. Odniosła się również do zarzutów o zamach stanu oraz wyjaśniła powody odsunięcia Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasem Kancelaria Prezydenta podtrzymuje zupełnie inne stanowisko. Już we wtorek w Trybunale ma odbyć się ważne posiedzenie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Spór o kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym. Padły oskarżenia o zamach stanu

Od piątku, 30 października, sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym pozostaje napięta. Decyzje dotyczące kierownictwa instytucji doprowadziły do otwartego konfliktu między sędziami, Pałacem Prezydenckim i przedstawicielami rządu.

Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przejęcie obowiązków prezesa TK. Jednocześnie zarządziła natychmiastową przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dotychczasowe kierownictwo nie uznało tych decyzji. Święczkowski nadal uważa się za prawowitego prezesa Trybunału, a jego stanowisko popiera prezydent Karol Nawrocki.

W sprawie wypowiedział się również pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Ocenił, że działania podjęte w Trybunale są bezprawne i mogą nosić znamiona zamachu stanu. Osoby, które przejęły kierowanie instytucją, określił mianem uzurpatorów.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W poniedziałek, 2 listopada, Anna Korwin-Piotrowska postanowiła odnieść się do tych oskarżeń. Wystąpiła w audycji „Bez Uników” prowadzonej przez Renatę Grochal na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia.

Sędzia odrzuciła zarzuty i przekonywała, że jej działania mają oparcie w obowiązujących przepisach. Podkreśliła, że nie podejmuje decyzji na podstawie własnych ambicji, lecz z powodu sytuacji, w której znalazł się Trybunał.

Korwin-Piotrowska odpowiedziała na zarzuty. Wyjaśniła, dlaczego zastępuje prezesa

W rozmowie z dziennikarką sędzia przedstawiła swoje stanowisko dotyczące prawa do wykonywania obowiązków w Trybunale. Powołała się na wybór dokonany przez Sejm oraz złożone ślubowanie.

Wyjaśniła również, że jej zdaniem przepisy wskazują ją jako osobę uprawnioną do zastępowania prezesa ze względu na najdłuższy staż sędziowski.

„Nie jestem uzurpatorką” – oświadczyła na antenie Trójki.

Korwin-Piotrowska zaznaczyła, że nie zabiegała o przejęcie kierowania instytucją. Według jej interpretacji ustawy to właśnie na nią przypadł obowiązek zastępowania prezesa po zarządzeniu przerwy w jego czynnościach.

Jednym z najważniejszych powodów podjęcia decyzji miała być konieczność uchwalenia budżetu Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok.

Sędzia przekonywała, że dotychczas nie udało się skutecznie zwołać Zgromadzenia Ogólnego, które powinno zająć się planem finansowym instytucji.

Jej zdaniem dalsze opóźnienia mogłyby zagrozić niezależności Trybunału i utrudnić jego funkcjonowanie.

Korwin-Piotrowska wskazała również, że specyfika TK niekiedy wymaga rozstrzygania spraw bezpośrednio dotyczących samych sędziów. Przypomniała podobne wątpliwości, które pojawiały się podczas sporów konstytucyjnych w 2015 roku.

Podkreśliła jednak, że nie zamierza samodzielnie podejmować wszystkich decyzji dotyczących przyszłości instytucji.

W jej ocenie najważniejszą rolę powinno odzyskać Zgromadzenie Ogólne Sędziów. Prezes Trybunału ma natomiast pełnić funkcję organizacyjną, a nie jednoosobowo rozstrzygać najważniejsze kwestie.

„Prezes będzie pierwszym wśród równych” – zapowiedziała.

Pałac Prezydencki nie uznaje jej decyzji. We wtorek ważne posiedzenie TK

Stanowisko Anny Korwin-Piotrowskiej pozostaje sprzeczne z oceną przedstawianą przez Kancelarię Prezydenta.

W poniedziałek Rafał Leśkiewicz, rzecznik Karola Nawrockiego, ponownie zakwestionował legalność działań sędzi. W rozmowie z Polsat News przekonywał, że nie ma ona prawa wykonywać obowiązków prezesa TK.

Leśkiewicz podważył również twierdzenie Korwin-Piotrowskiej dotyczące ślubowania przed prezydentem. Według rzecznika nie złożyła ona ślubowania wobec głowy państwa w sposób uznawany przez Kancelarię za prawidłowy.

Pałac Prezydencki przypomina, że kwestia ta pozostaje przedmiotem sporu kompetencyjnego. Korwin-Piotrowska utrzymuje natomiast, że jej ślubowanie było skuteczne.

Rozbieżności dotyczą więc nie tylko kierowania Trybunałem, ale także statusu części sędziów i możliwości podejmowania przez nich uchwał.

Najbliższe rozstrzygnięcia mogą zapaść już we wtorek, 3 listopada. Korwin-Piotrowska zapowiedziała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, które ma rozpocząć się około godziny 15:30 w warszawskiej siedzibie instytucji.

Jednym z głównych tematów będzie przyjęcie projektu budżetu na przyszły rok. Sędzia zapowiedziała również rozszerzenie porządku obrad o kwestie związane z postępowaniami dyscyplinarnymi dotyczącymi Święczkowskiego i Sochańskiego.

Nie wiadomo jednak, czy na posiedzeniu uda się zgromadzić wymagane kworum.

Przepisy przewidują udział dwóch trzecich ogólnej liczby sędziów. Spór dotyczy jednak tego, które osoby należy uwzględnić przy ustalaniu tej liczby, a także skutków zarządzonej przerwy w czynnościach dwóch sędziów.

Korwin-Piotrowska przyznała, że nie zamierza rozstrzygać tej kwestii samodzielnie. Według niej decyzja powinna zapaść podczas Zgromadzenia Ogólnego.

Nie ma też pewności, czy wszyscy sędziowie uznają zwołane przez nią posiedzenie za legalne. Bogdan Święczkowski nadal kwestionuje jej uprawnienia, a przedstawiciele prezydenta podtrzymują zarzuty dotyczące bezprawnego przejęcia instytucji.

Wtorkowe spotkanie może zatem przynieść kolejne decyzje organizacyjne, ale samo jego zwołanie nie oznacza jeszcze zakończenia konfliktu.