Jak to możliwe?! Prąd tańszy na rynku, rachunki wyższe w domach. 2026 rok zaskoczy nas wszystkich!
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W 2026 roku rachunki za prąd wzrosną, mimo że energia na rynku hurtowym tanieje. Dla wielu gospodarstw domowych końcowa kwota na fakturze będzie wyższa niż w poprzednich latach. Powód tkwi nie w samej cenie prądu, lecz w rosnących opłatach sieciowych i systemowych.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Eksperci podkreślają, że zmienia się konstrukcja rachunku. Coraz mniejsze znaczenie ma koszt wytworzenia energii, a coraz większe – utrzymanie i modernizacja całego systemu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Transformacja energetyczna kosztuje miliardy

Największy wpływ na wzrost opłat mają inwestycje w infrastrukturę. Polska sieć energetyczna wymaga modernizacji oraz rozbudowy, ponieważ dynamicznie rośnie udział odnawialnych źródeł energii.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne planują do 2034 roku przeznaczyć 64,5 mld zł na rozwój sieci przesyłowych. Operatorzy systemów dystrybucyjnych zapowiadają natomiast ponad 72 mld zł inwestycji do 2028 roku.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Jeszcze kilka lat temu roczne nakłady wynosiły około 6 mld zł. Obecnie przekraczają 12 mld zł rocznie. Te wydatki są uwzględniane w taryfach, dlatego odbiorcy widzą je później na rachunkach.

Najmocniej wzrośnie opłata mocowa

W 2026 roku znacząco wzrośnie opłata mocowa, czyli element finansujący utrzymanie gotowości elektrowni. Jej miesięczna wysokość zwiększy się z 11,40 zł do 17,2 zł dla gospodarstw domowych.

Równocześnie rośnie zmienna część opłaty dystrybucyjnej, odpowiedzialnej za przesył i dostarczanie energii do odbiorców. Możliwy jest również wzrost opłaty OZE, związany z rozwojem nowych projektów, w tym morskich farm wiatrowych.

To właśnie te elementy podbijają całkowitą kwotę rachunku.

Dlaczego spadek cen energii nie wystarczy

Prezes Urząd Regulacji Energetyki Renata Mroczek oceniła, że przy utrzymaniu obecnych trendów ceny energii powinny spadać. Jednak energia czynna stanowi średnio około 40 proc. całego rachunku.

Oznacza to, że nawet wyraźny spadek hurtowej ceny prądu nie zrekompensuje wzrostu pozostałych opłat. Do końca 2025 roku obowiązywała zamrożona stawka 500 zł netto za MWh, lecz obejmowała ona wyłącznie koszt energii, a nie część sieciową i regulacyjną.

Kto może realnie zapłacić mniej

Szansę na niższe rachunki mają odbiorcy korzystający z taryf dynamicznych. W takim modelu cena zmienia się w zależności od pory dnia oraz obciążenia systemu. Najtańszy prąd dostępny jest zazwyczaj nocą i w godzinach niskiego zapotrzebowania.

Warunkiem skorzystania z tego rozwiązania jest jednak inteligentny licznik oraz elastyczne podejście do zużycia energii. Bez zmiany nawyków spadek cen rynkowych nie przełoży się na oszczędności.

Nowa logika rachunków za energię

Eksperci wskazują, że system przechodzi głęboką zmianę. Rachunek za prąd przestaje być prostą opłatą za wyprodukowaną energię. Coraz większą część stanowią koszty stabilizacji systemu oraz finansowania transformacji.

W praktyce oznacza to, że spadek cen energii nie gwarantuje niższych rachunków. W 2026 roku wielu odbiorców zapłaci więcej, ponieważ rosną opłaty dystrybucyjne i systemowe szybciej, niż tanieje sama energia.