Potężne uderzenie zimy. Masa śniegu zasypała północną Polskę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Miniona noc na północy kraju nie była „zwykłą zimą”. To był ten rodzaj śniegu, który wchodzi w buty, w plan dnia i w nerwy kierowców. Służby pracowały intensywnie, a prognozy jasno sugerują, że to jeszcze nie koniec. Dzień miejscami dalej będzie biały, ale prawdziwe zaskoczenie ma przyjść dopiero po zachodzie słońca.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Północ Polski w śniegu. Pokrywa rośnie, a miejscami jest jej naprawdę dużo

Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się w północnej części kraju. Tam śniegu wciąż przybywa, a pokrywa potrafi mieć już kilkadziesiąt centymetrów. W praktyce oznacza to jedno: nawet jeśli główne trasy są przejezdne, wystarczy chwila i robi się wolniej, ślisko i nerwowo – zwłaszcza na drogach lokalnych.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„To była bardzo intensywna noc”. Drogowcy wyjeżdżali dziesiątki razy

Na Pomorzu noc upłynęła pod znakiem ciężkiej pracy sprzętu zimowego. W jednym z komunikatów pojawiły się konkretne liczby, które dobrze oddają skalę działań:

„To była bardzo intensywna noc” – a sprzęt do zimowego utrzymania dróg wyjeżdżał wielokrotnie, żeby utrzymać przejezdność i bezpieczeństwo.

W takich warunkach liczy się każda godzina i każda kolejna warstwa śniegu. Nawet „czarna” nawierzchnia potrafi zmienić się w pułapkę, jeśli temperatura spada, a wilgoć zamarza.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Strażacy wzywani do powalonych drzew. Śnieg robi też szkody

Śnieżyce to nie tylko trudniejsza jazda. W weekend i nocą służby interweniowały przy powalonych i nadłamanych drzewach, które blokowały drogi albo stwarzały zagrożenie dla budynków. To typowy scenariusz, gdy mokry śnieg obciąża gałęzie, a wiatr robi resztę.

W ciągu dnia spokojniej ma być na południu – tam chmur powinno być mniej, a opady słabsze. Inaczej w centrum i na północy: więcej zachmurzenia i miejscami przelotny śnieg. Nie będzie to już wszędzie „biała ściana”, ale nadal mogą trafiać się momenty, które szybko psują warunki na drogach.

Mróz trzyma w dzień, ale najgorzej zrobi się po zmroku

W dzień temperatury pozostaną ujemne albo bliskie zera. To nadal zimno, ale jeszcze „do przejścia”. Problem w tym, że wieczorem i w nocy prognozowany jest mocniejszy spadek temperatury – i to ten etap zwykle wyciąga najwięcej konsekwencji.

Noc z poniedziałku na wtorek może przynieść nawet -16. To czas oblodzeń

W nocy w wielu miejscach może zrobić się bardzo mroźno. Lokalnie temperatury mogą spaść do okolic -16 stopni, szczególnie w centrum i na terenach podgórskich. Taki spadek oznacza szybkie zamarzanie wilgoci na jezdniach i chodnikach, a więc większe ryzyko oblodzeń – nawet tam, gdzie w dzień wydawało się „w porządku”.

Loading Facebook post...

Posted on Facebook

Na Mazurach wiatr może lokalnie powodować zawieje i zamiecie śnieżne. I to jest ten element, który potrafi zaskoczyć najbardziej: jedziesz w miarę normalnie, a po chwili widoczność spada, śnieg tańczy po jezdni i trzeba zwalniać do minimum.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});