Nagły zwrot ws. Czarzastego, szokujące wieści gruchnęły nagle. Wyciekło o co prosił służby – poruszenie na cały kraj
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Napięcie wokół kwestii bezpieczeństwa państwa i najwyższych urzędników nie słabnie. Po zapowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącej poruszenia sprawy marszałka Sejmu na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego pojawiły się nowe informacje. Wicepremier Krzysztof Gawkowski ujawnił, że Włodzimierz Czarzasty zdecydował się na ruch, który ma przeciąć polityczny spór i zakończyć narastające spekulacje.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Prezydenckie zastrzeżenia i wezwanie na Radę Bezpieczeństwa Narodowego

Konflikt zaostrzył się po publicznych wypowiedziach prezydenta, który zakwestionował kwestię wypełnienia przez marszałka Sejmu ankiety bezpieczeństwa osobowego. Głowa państwa zapowiedziała, że temat ten, wraz z rzekomymi „wschodnimi kontaktami” Czarzastego, zostanie podniesiony na najbliższym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Z Pałacu Prezydenckiego płynie przekaz o konieczności pełnej transparentności osób zajmujących najwyższe stanowiska w państwie, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej. Lewica od początku odbiera jednak te działania jako element politycznej presji i próbę podgrzewania konfliktu.

Procedury bezpieczeństwa a rzeczywistość prawna

W programie „Rozmowa Piaseckiego” wicepremier Krzysztof Gawkowski zwrócił uwagę, że obowiązujące przepisy nie nakładają na marszałka Sejmu ustawowego obowiązku wypełniania ankiety bezpieczeństwa osobowego. Podkreślił, że dostęp do informacji niejawnych wynika w tym przypadku bezpośrednio z pełnionej funkcji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Gawkowski przypomniał również sytuację z 2019 roku, gdy Czarzasty obejmował funkcję wicemarszałka Sejmu. Wówczas służby, podległe rządowi Mateusza Morawieckiego, przeprowadziły standardowe procedury i nie zgłaszały żadnych zastrzeżeń.

– Czarzasty ma dostępy, bo dzisiaj jest marszałkiem. W 2019 roku, gdy zostawał wicemarszałkiem, służby miały obowiązek go sprawdzać i wtedy wszystko było w porządku – podkreślał wicepremier.

Dobrowolna weryfikacja jako odpowiedź na zarzuty

W obliczu narastającej presji medialnej i politycznej marszałek Sejmu zdecydował się na nietypowy krok. Jak ujawnił Krzysztof Gawkowski, Włodzimierz Czarzasty sam wystąpił do służb specjalnych z prośbą o ponowne, szczegółowe sprawdzenie jego osoby i kontaktów zagranicznych.

– Z tego, co wiem, pan marszałek Czarzasty sam poprosił służby o to, żeby został teraz sprawdzony, żeby wszystko zostało jednoznacznie potwierdzone – przekazał wicepremier.

Ten ruch ma w zamyśle definitywnie zakończyć spekulacje i pokazać, że marszałek nie ma nic do ukrycia. To także próba przejęcia inicjatywy przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i odebrania prezydentowi argumentów do dalszych ataków.

Strategia Lewicy przed posiedzeniem RBN

Lewica zapowiada udział w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podkreślając, że traktuje je jako element odpowiedzialności za państwo. Jednocześnie politycy tej formacji ostrzegają przed próbą zamienienia spotkania w polityczny spektakl.

Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że jeśli prezydent zdecyduje się na konfrontacyjny ton i personalne zarzuty, Lewica odpowie zdecydowanie. Atmosfera wokół RBN sugeruje, że zamiast spokojnej debaty o bezpieczeństwie państwa, może dojść do kolejnego starcia na linii rząd–prezydent. To, jak potoczy się to spotkanie, może mieć istotny wpływ na dalsze relacje między najważniejszymi ośrodkami władzy.