W 2025 roku polskie służby odkryły cztery podziemne korytarze prowadzące z terytorium Białorusi do Polski. Największy z nich, w rejonie Narewki, umożliwił nielegalne przekroczenie granicy około 180 osobom. Sprawa wywołała debatę nie tylko w kraju, lecz także w zagranicznych mediach.
Brytyjski „The Telegraph” zasugerował, że konstrukcje mogły powstać przy udziale wyspecjalizowanych zagranicznych ekspertów.
- Przeczytaj również: Rosja wprost oskarża dwa państwa w Europie. Sytuacja jest bardzo poważna
Zaawansowana technika, nie amatorska robota
Analitycy cytowani przez brytyjską prasę podkreślają, że budowa tuneli o takim poziomie zabezpieczenia i organizacji wymaga doświadczenia wojskowego. W ich ocenie podobne projekty realizowały wcześniej ugrupowania działające na Bliskim Wschodzie.
Wśród potencjalnych wykonawców wymienia się osoby powiązane z Hamasem, Hezbollahem, niektórymi kurdyjskimi formacjami oraz tzw. Państwem Islamskim. Eksperci wskazują, że tylko nieliczne struktury dysponują know-how w zakresie budowy rozbudowanych systemów podziemnych.
Podobne rozwiązania w Gazie i Libanie
Specjaliści przypominają, że Hamas przez lata rozwijał sieć tuneli w Strefie Gazy, a Hezbollah korzystał z podziemnych umocnień w południowym Libanie. W ich ocenie doświadczenia z tych konfliktów mogły zostać wykorzystane również w innych regionach.
Sarit Zehavi, była oficer izraelskiego wywiadu, zwróciła uwagę, że wiedzę techniczną posiadają także niektóre kurdyjskie milicje oraz bojownicy ISIS. W Syrii ujawniano już wcześniej rozbudowane sieci korytarzy wykorzystywane przez różne formacje zbrojne.
Odpowiedzialność polityczna według Warszawy
Mimo spekulacji dotyczących zagranicznych ekspertów, polskie władze konsekwentnie wskazują na reżim Alaksandra Łukaszenki jako podmiot odpowiedzialny za destabilizację granicy. Minister spraw wewnętrznych podkreślał, że nawet jeśli w budowę mogli być zaangażowani specjaliści z zewnątrz, to inicjatywa miała charakter polityczny.
Straż Graniczna informowała, że największy z wykrytych tuneli umożliwił przedostanie się do kraju migrantów pochodzących głównie z Afganistanu i Pakistanu.
Międzynarodowy kontekst sprawy
Eksperci zauważają, że pojawienie się podziemnych przejść na wschodniej granicy Unii Europejskiej wpisuje się w szerszy kontekst napięć regionalnych. W ich ocenie budowa tuneli to operacja wymagająca planowania, zaplecza logistycznego i specjalistycznego sprzętu.
Na razie nie przedstawiono jednoznacznych dowodów wskazujących konkretną organizację odpowiedzialną za realizację projektu. Jednak sama skala i sposób wykonania konstrukcji sprawiają, że temat pozostaje przedmiotem analiz służb i międzynarodowej.
Źródło: „The Telegraph”
