
Czwartkowy wieczór przyniósł Polsce jedną z największych tragedii w historii wojskowego lotnictwa ostatnich lat. Podczas ćwiczeń do Międzynarodowych Pokazów Lotniczych w Radomiu rozbił się samolot F-16. Pilot maszyny, major Maciej „Slab” Krakowian, zginął na miejscu. W mediach społecznościowych żegnają go żołnierze, politycy i fani lotnictwa. Najbardziej poruszające słowa należały jednak do jego brata.
Tragiczny wypadek podczas przygotowań do Air Show
Do katastrofy doszło w czasie manewrów poprzedzających prestiżowe pokazy lotnicze. Myśliwiec F-16 należący do zespołu akrobacyjnego Tiger Demo Team Poland niespodziewanie wszedł w nurkowanie i runął na pas startowy. Samolot eksplodował w ułamku sekundy.
Prezydent Radomia odwołał wszystkie wydarzenia towarzyszące Air Show, a wojsko wstrzymało treningi i loty szkoleniowe na F-16. Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny tragedii. Wstępne analizy wskazują, że mogło dojść do manewru wykonanego zbyt nisko.
Wybitny pilot i żołnierz
Major Maciej Krakowian miał 37 lat. Od lat związany był z 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. Był nie tylko pilotem, ale także instruktorem, który szkolił kolejne pokolenia lotników.
Ukończył prestiżową Akademię Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, odbierając dyplom z rąk prezydenta Baracka Obamy. Szkolił się także w amerykańskiej bazie w Tucson, przygotowując się do latania na samolotach F-16.
Spędził ponad tysiąc godzin w powietrzu na tym typie maszyny. Zaledwie miesiąc temu zdobył prestiżową nagrodę „As the Crow Flies Trophy” podczas Royal International Air Tattoo w Wielkiej Brytanii. Publiczność uznała jego pokaz za najbardziej efektowny całego wydarzenia.
Na ziemi pozostawił żonę i dwójkę dzieci.
Wzruszające pożegnanie brata
W obliczu tragedii w sieci pojawiły się dziesiątki wpisów kondolencyjnych. Żołnierza pożegnali m.in. premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki. Najbardziej poruszający był jednak krótki wpis opublikowany przez brata zmarłego pilota:
– Żegnaj Bracie. Zawsze będziesz w naszych sercach.
Te proste słowa stały się symbolem rodzinnego bólu i straty, której nie da się opisać. Za mundurem i wojskowymi odznaczeniami krył się bowiem mąż, ojciec i brat, który w jednej chwili odszedł, pozostawiając po sobie wspomnienia niezwykłego człowieka i pilota.