Jackowski ujawnił przerażającą przepowiednię. Prezydent nie dokończy swojej kadencji
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

To jedna z tych wypowiedzi, które podnoszą ciśnienie, zanim zdążylibyśmy je dobrze zrozumieć. Krzysztof Jackowski — postać, która od lat wywołuje jednocześnie fascynację i irytację — wrócił z kolejną wizją. I choć nie pierwszy raz mówi o politykach, tym razem uderzył w samo centrum światowej sceny.

Kim dziś jest Jackowski? Dla jednych „jasnowidz”, dla innych zjawisko medialne

Można go lubić, można prychać pod nosem. Ale jednej rzeczy nie da się odmówić: Jackowski działa na wyobraźnię.
Od 20 lat funkcjonuje jako człowiek od „wizji”, choć jego zdolności od początku budzą spory.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Kiedyś tokarz z Człuchowa.
Dziś — najbardziej medialny jasnowidz w Polsce.

Mówi, że pomógł w setkach zaginięć.
Policja i Fundacja Itaka odpowiadają, że nie potwierdzają żadnego przypadku.
A jednak jego transmisje mają tysiące widzów. Z każdym kolejnym nagraniem przybywa też opinii — od pełnych wdzięczności po bezlitosne.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Jackowski balansuje między wiarą i sceptycyzmem. I właśnie w tym napięciu rośnie jego rozpoznawalność.

Niepokojące wizje o Polsce. „Ludzie będą wyjeżdżać. Uciekać”

W ostatnich tygodniach mówił o kraju. O klimacie społecznym, który — jak twierdzi — zacznie pękać.
Jego słowa w sieci obrosły własnym życiem.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Ludzie będą chcieli się wynosić. Wyjeżdżać. Zostawiać wszystko.”

W innym nagraniu zaznaczył:

„Najgłośniej krzyczący o zdradzie Polski mogą… sami trafić za kratki.”

Nie precyzował, kogo ma na myśli. Nie używał nazwisk.
To jednak wystarczyło, by jego filmiki od kilku dni krążą po social mediach w tysiącach udostępnień.

I wtedy pojawiła się kolejna wizja.
Jeszcze bardziej charakterystyczna, jeszcze mocniej obciążona emocjami.

„Prezydent nie dokończy kadencji”. Jackowski wskazuje jedno nazwisko

Nowa przepowiednia dotyczy prezydenta USA. I już od pierwszego zdania brzmi jak ostrzeżenie, którego nikt nie chce usłyszeć.

„Trump nie doczeka końca swojej kadencji.”

Wizja jest krótka, nerwowa, jakby pospiesznie nagrana między jednym a drugim oddechem.

„To się wydarzy nagle. Z dnia na dzień. Bez zapowiedzi. Zasłabnie… może trafi do szpitala. Kilka dni, tydzień, może dziesięć. I będzie po wszystkim.”

Bez daty.
>Bez scenariusza.
>Bez tła politycznego.

Ale właśnie taka forma — pusta przestrzeń między zdaniami — sprawia, że wizja zaczyna żyć własnym życiem.

Czy wizja ma tło? Wcześniejsze spekulacje o zdrowiu Trumpa

Jackowski mówi ogólnikowo, choć warto pamiętać, że w ostatnich miesiącach temat zdrowia Donalda Trumpa wracał w zachodnich mediach regularnie.

BBC cytowało rzeczniczkę Białego Domu, która tłumaczyła siniaki na dłoniach „uszkodzeniem tkanek”.
Oficjalnie potwierdzono też problemy z krążeniem i przewlekłą niewydolnością żylną.

Czy to wystarczy, by wizja miała grunt pod nogami?
Nie wiadomo.
Ale reakcja sieci pokazuje jedno — takie wypowiedzi Jackowskiego wchodzą w idealny moment. W nerwowy świat, który i tak szuka wyjaśnień i znaków.

Wizje, strach i wyobraźnia. Dlaczego słowa Jackowskiego tak mocno rezonują?

Bo są niejasne, zostawiają miejsce na własne lęki, uderzają w ludzi, którzy są dziś na świeczniku.

Jackowski wie, jak pracuje wyobraźnia odbiorców.
Wrzuca obraz, resztę dopowiada internet.

Jedni się śmieją.
Inni zapisują datę i czekają.
A jeszcze inni przyglądają się z ciekawością, bo „może coś w tym będzie”.

I tak Krzysztof Jackowski — nieważne, czy trafiający, czy pudłujący — znów staje się bohaterem dnia.