Polak objęty nadzorem po kontakcie z hantawirusem. GIS ujawnia nowe informacje
Screenshot
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Niepokojące informacje napłynęły z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Obywatel Polski został objęty nadzorem epidemiologicznym po możliwym kontakcie z osobami zakażonymi hantawirusem na pokładzie wycieczkowca MV Hondius. Sprawa ma związek z dramatyczną sytuacją na statku, na którym doszło już do kilku zgonów.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Polak znalazł się na liście osób objętych nadzorem

Informację potwierdził Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Jak wyjaśnił, dane dotyczące potencjalnie zagrożonych osób zostały przekazane Polsce za pośrednictwem międzynarodowego systemu nadzoru epidemiologicznego International Health Regulations, koordynowanego przez Światową Organizację Zdrowia.

Polak miał znaleźć się w grupie osób, które mogły mieć kontakt z zakażonymi pasażerami już po opuszczeniu wycieczkowca podczas ewakuacji na wyspie Świętej Heleny.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Co istotne, GIS podkreśla, że obywatel Polski nie przebywa obecnie na terenie kraju i nie wykazuje żadnych objawów choroby.

Obywatel Polski znalazł się na liście osób, które mogły mieć kontakt z pasażerami wycieczkowca już po opuszczeniu statku, podczas ewakuacji na wyspie Świętej Heleny – przekazał dr Paweł Grzesiowski.

GIS uspokaja. Nie ma kwarantanny ani objawów choroby

Jak wyjaśniają służby sanitarne, osoba objęta nadzorem nie została skierowana na kwarantannę. Chodzi przede wszystkim o monitorowanie stanu zdrowia przez maksymalny okres inkubacji wirusa, który wynosi sześć tygodni.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nadzór polega głównie na kontakcie telefonicznym oraz samoobserwacji. GIS nie ujawnia szczegółów dotyczących płci ani miejsca pobytu obywatela Polski.

Nie ma kwarantanny ani obowiązku meldowania się. To nadzór epidemiologiczny polegający przede wszystkim na obserwacji stanu zdrowia – podkreślił szef GIS.

Osoba objęta nadzorem została poinstruowana, by w przypadku wystąpienia niepokojących objawów natychmiast skontaktować się ze służbami medycznymi.

Trzy osoby zmarły na pokładzie MV Hondius

Sytuacja wokół wycieczkowca MV Hondius budzi ogromny niepokój międzynarodowych służb sanitarnych. Do tej pory odnotowano osiem potencjalnych zakażeń hantawirusem. Trzy osoby zmarły, a kolejnych pięć trafiło do szpitali.

Statek wypłynął 1 kwietnia z Ushuaia w Argentynie i odbywał rejs po Atlantyku. Według informacji WHO na pokładzie wykryto szczep Andes, występujący głównie w Ameryce Południowej.

To właśnie ten wariant wirusa budzi największe obawy, ponieważ – w przeciwieństwie do wielu innych hantawirusów – może przenosić się między ludźmi drogą kropelkową.

Wycieczkowiec płynie na Teneryfę

Hiszpańskie władze poinformowały już o przygotowaniach do przyjęcia pasażerów po dopłynięciu statku na Teneryfę. Obywatele Hiszpanii mają zostać objęci kwarantanną w Madrycie, natomiast pozostali pasażerowie będą odsyłani do swoich krajów specjalnymi lotami.

W działania zaangażowane są służby WHO, europejskie instytucje sanitarne oraz hiszpańskie ministerstwa zdrowia i spraw wewnętrznych.

Według informacji przekazanych przez GIS ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa w Europie pozostaje jednak bardzo niskie.

WHO i CDC oceniają je praktycznie jako zerowe – zaznaczył dr Grzesiowski.

Polak dowodzi statkiem

Dodatkowe zainteresowanie sprawą wzbudził fakt, że kapitanem MV Hondius jest Polak Jan Dobrogowski, absolwent Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.

Polskie MSZ przekazało wcześniej, że kapitan pozostaje zdrowy i nie potrzebuje pomocy medycznej. Według GIS nadal odpowiada za statek oraz załogę podczas trwającej operacji.

Eksperci podkreślają jednak, że sytuacja na wycieczkowcu jest stale monitorowana, a w najbliższych dniach mogą pojawić się kolejne informacje dotyczące osób, które mogły mieć kontakt z zakażonymi podczas ewakuacji i późniejszych podróży lotniczych.