Iga Świątek od lat trzyma swoje życie prywatne z dala od błysku fleszy. Im mniej mówi, tym więcej rodzi się domysłów. Tym razem padło jednak pytanie, od którego zwykle uciekała – i odpowiedź, która dla wielu brzmi jak kropka nad i.
- Czytaj też: Ludzie nie mogli dłużej wytrzymać, wyszli na ulice. Ogromna awantura, Tusk potwierdził zamknięcie
Iga Świątek i plotki o związku. Temat wraca jak bumerang
Choć kibice śledzą każdy jej ruch na korcie, Iga Świątek rzadko mówi o sprawach osobistych. To milczenie przez lata działało jak magnes na plotki. Media i fani regularnie próbują odczytywać sygnały, doszukiwać się „drugiego dna”, a każda półsłówko potrafi urosnąć do rangi sensacji.
W podanym materiale przypomniano też sytuację z 2020 roku, gdy Świątek odpowiedziała wprost – ale w swoim stylu, z dystansem i humorem. Pytanie dotyczyło tego, czy jest singielką.
„Tak, jestem zawodniczką, która gra singla”
„Kilka razy złamał mi serce”. Odpowiedź Świątek o uczuciach mówi wszystko
W tekście przywołano moment z zeszłorocznej konferencji w Rzymie. Dziennikarz zapytał, czy Iga potrafi się utożsamić z jedną z piosenek Taylor Swift, której – jak podano – jest wielką fanką.
Świątek uśmiechnęła się, nie wchodząc w szczegóły, ale jej słowa wybrzmiały mocno. Tak, jakby jednym zdaniem zamknęła temat domysłów.
„No cóż, tylko tenis kilka razy złamał mi serce, więc czasami mogę się z tym utożsamić. Tenis potrafi złamać serce, ale potem musisz wyjść na kort i znów zagrać”.
To nie jest wyznanie o relacji. To raczej sygnał, że w jej świecie emocje też istnieją, tylko mają inne źródło – tenis i presja bycia najlepszą.
„Na razie praca jest moją miłością”. Świątek potwierdza, jak wygląda jej codzienność
W materiale pojawia się jeszcze jedna wypowiedź, tym razem z rozmowy z Moniką Olejnik. Świątek mówi wprost, że na uczucia zwyczajnie brakuje miejsca.
„Na razie praca jest moją miłością. Z tym będę musiała jeszcze zaczekać”
W tekście pada też porównanie do innych sportowców, u których problem jest podobny – przy intensywnym kalendarzu trudno znaleźć przestrzeń na życie poza sportem.
Kolejne domysły i kontrowersje. W tle nazwisko Darii Abramowicz
Mimo takich deklaracji – jak zaznaczono – plotki nie znikają. W materiale wspomniano o głośnej sytuacji, gdy zagraniczny komentator miał nadinterpretować profesjonalną relację tenisistki z jej psycholożką, Darią Abramowicz.
To pokazuje, jak łatwo wokół Świątek tworzą się narracje, nawet jeśli ona sama konsekwentnie ich nie buduje.
Australian Open 2026. W sobotę Świątek ma zagrać o czwartą rundę
W podanym materiale pojawia się też sportowy kontekst „tu i teraz”: wskazano, że w sobotę 24 stycznia 2026 roku Iga Świątek ma walczyć o awans do czwartej rundy Australian Open, a jej rywalką ma być Anna Kalinska.
Dla wielu fanów to właśnie ten moment najlepiej tłumaczy, dlaczego prywatność jest u niej tak szczelnie zamknięta. Gdy stawką jest wielkoszlemowy turniej, wszystko inne schodzi na drugi plan.
