Litewscy klienci od miesięcy coraz częściej pojawiają się w polskich sklepach, jednak tym razem ich zakupy mają bardzo konkretny cel. Chodzi o jeden produkt spożywczy, którego ceny po drugiej stronie granicy wywołują frustrację. Różnice są na tyle duże, że dla wielu Litwinów wyjazd do Polski zwyczajnie się opłaca. I właśnie dlatego ten towar znika z półek wyjątkowo szybko.
Choć wcześniej mówiono głównie o paliwie, teraz uwaga przesunęła się na codzienne zakupy spożywcze. A szczególnie na jeden artykuł, który stał się symbolem rosnących kosztów życia na Litwie.
- Zobacz też: Z samego rana Kancelaria Premiera przekazała pilne wieści o Tusku. Polacy wstrzymali oddech
Ceny w Litwie rosną, więc Litwini wybierają polskie sklepy
W ostatnich tygodniach litewskie media szeroko komentują różnice cenowe między Litwą a Polską. Wcześniej głośno było o droższym paliwie po podwyżce akcyzy, którą rząd tłumaczył rosnącymi wydatkami na obronność, ochronę zdrowia i środowisko. Jednak – jak wskazują eksperci – konsumenci szybko zmienili swoje nawyki.
- Przeczytaj także: Kochały ją miliony, a ona żyła w skrajnej nędzy. Prawda okazała się okrutna. Nikt nie miał pojęcia
Wyższe ceny w kraju sprawiły, że Litwini zaczęli tankować w Polsce, a jednocześnie robić tu większe zakupy spożywcze. Zjawisko dotyczy zwłaszcza regionów przygranicznych, choć nie tylko. Co więcej, część kierowców łączy tankowanie z wizytą w dyskontach i supermarketach.
Masło w centrum uwagi. Cena w Litwie szokuje klientów
Największe emocje budzą obecnie ceny masła w litewskich sklepach. Jak relacjonują lokalne media, pod koniec stycznia kostka masła kosztowała około 3,50 euro, czyli blisko 15 złotych. Dla wielu klientów to cena zaporowa. Dlatego – jak podkreślają reporterzy – konsumenci przechodzą obok półek, licząc na promocje.
Dla porównania, w Polsce masło w regularnej cenie kosztuje kilka złotych, a w promocjach bywa jeszcze tańsze. Ta różnica sprawiła, że Litwini zaczęli wykupywać masło w polskich sklepach hurtowo, planując zapasy na dłuższy czas.
Litwini pytają o promocje i ceny w Polsce
Na forach i w grupach społecznościowych zrzeszających Litwinów robiących zakupy w Polsce masło stało się jednym z najczęściej omawianych tematów. Użytkownicy wymieniają się informacjami o aktualnych cenach, promocjach i dostępności produktu. Jednocześnie zastanawiają się, dlaczego w ich kraju ceny wciąż pozostają tak wysokie.
Klienci podkreślają, że różnice w cenach są trudne do zrozumienia, zwłaszcza że w innych krajach regionu – w tym w Polsce i na Łotwie – masło jest wyraźnie tańsze. Dlatego część rodzin traktuje wyjazd do Polski jako sposób na realne oszczędności.
Nadwyżki masła w Europie, a ceny w Litwie nie spadają
Eksperci zwracają uwagę, że sytuacja na europejskim rynku powinna sprzyjać obniżkom. Nadwyżka masła w UE, wynikająca m.in. z wysokich ceł na produkty mleczne nałożonych przez Chiny, doprowadziła do spadku cen u producentów. Od jesieni wielu z nich obniża stawki, jednak – jak wskazują ekonomiści – w litewskich sklepach tego nie widać.
Przedstawiciele branży rolnej podkreślają, że ceny dla rolników drastycznie spadły, natomiast ceny detaliczne pozostały wysokie. Ich zdaniem w obecnych warunkach masło powinno być tańsze, zwłaszcza przy globalnej nadwyżce mleka.
Dlaczego masło w Litwie wciąż jest drogie
Właściciele sieci handlowych sugerują, że problem leży po stronie przetwórców. Jak wskazują, negocjacje dotyczące obniżek przeciągają się, ponieważ sprzedaż po wyższych cenach poprawia wyniki finansowe firm. Jednocześnie część sieci zaczęła wprowadzać promocje, próbując zatrzymać klientów.
Jednak dopóki różnice cenowe pozostają tak wyraźne, Litwini nadal będą jeździć do polskich sklepów po masło. Dla wielu z nich to nie chwilowa moda, lecz nowy nawyk zakupowy, który – przynajmniej na razie – trudno będzie zmienić.
