Minęły godziny od rezygnacji Von Der Leyen z konferencji z Nawrockim. Są nowe informacje nt. spotkania z Tuskiem. Mówi o tym cała Polska
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Donald Tusk ujawnił kulisy kontaktów z Karolem Nawrockim po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Premier potwierdził, że otrzymał od prezydenta SMS, ale zapowiadane spotkanie w cztery oczy nie zostało ustalone. Co ciekawe, wiadomość miała być bardzo serdeczna. Tymczasem przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego postawili rządowi konkretne oczekiwania dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. W tym samym czasie pojawiły się doniesienia o decyzji Ursuli von der Leyen, która nie wystąpiła z Nawrockim podczas konferencji prasowej na Słowacji. Bloomberg powiązał jej nieobecność z konfliktem w Polsce. Komisja Europejska przedstawiła jednak zupełnie inne wyjaśnienie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Tusk dostał SMS od Nawrockiego. Premier ujawnił, dlaczego nie doszło do spotkania

Jeszcze na początku tygodnia wiele wskazywało na to, że Donald Tusk i Karol Nawrocki spotkają się, aby porozmawiać o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.

Inicjatywa pojawiła się we wtorek, 3 listopada, podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Prezydent w publicznej części obrad ostro skrytykował działania rządu dotyczące TK. Mówił o naruszeniu porządku konstytucyjnego i odpowiedzialności premiera za eskalację konfliktu.

Po zakończeniu posiedzenia Donald Tusk zaproponował jednak bezpośrednią rozmowę.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Według jego relacji Karol Nawrocki pozytywnie odniósł się do tej propozycji.

Obaj politycy mieli uzgodnić, że prezydent prześle premierowi SMS z propozycją miejsca i daty spotkania.

W kolejnych dniach szef rządu publicznie informował, że czeka na wiadomość.

W piątek, 6 listopada, podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie potwierdził, że SMS rzeczywiście dotarł.

Nie oznaczało to jednak ustalenia terminu.

„Mam wrażenie, że pan prezydent z jakichś powodów się wolał na razie wycofać z zaproszenia” – powiedział Donald Tusk.

Premier zaznaczył jednocześnie, że nie zamierza rezygnować z kolejnych prób porozumienia.

Przyznał, że do spotkania może dojść w przyszłości.

Dziennikarze próbowali ustalić, co dokładnie znalazło się w wiadomości od Nawrockiego.

Tusk nie ujawnił jej treści. Zdradził jedynie, że SMS został napisany w bardzo serdecznym tonie.

Pytany o powody zmiany sytuacji, premier zasugerował, że ma własne przypuszczenia dotyczące zachowania prezydenta.

„Chyba mam swoją własną teorię, dlaczego pan prezydent na razie obawia się tego spotkania” – stwierdził.

Nie wyjaśnił jednak, na czym opiera swoje podejrzenia.

„Już więcej nic nie powiem” – zakończył temat.

Słowa premiera nie stanowią potwierdzenia rzeczywistych motywów Nawrockiego. Prezydent nie oświadczył publicznie, że obawia się rozmowy z szefem rządu.

Tego samego dnia ujawniono natomiast informacje o ustaleniach prowadzonych przez przedstawicieli obu kancelarii.

Pałac Prezydencki przedstawił warunki. Grabiec nie pozostawił ich bez odpowiedzi

W piątek doszło do spotkania Zbigniewa Boguckiego z Janem Grabcem.

Szef Kancelarii Prezydenta oraz szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozmawiali o możliwości zorganizowania spotkania Nawrockiego z Tuskiem.

Po rozmowie Bogucki opublikował wpis w serwisie X.

Przekazał, że powtórzył stronie rządowej oczekiwania prezydenta dotyczące Trybunału Konstytucyjnego.

Chodzi o wycofanie policyjnych kordonów z terenu TK oraz umożliwienie wykonywania obowiązków sędziom, których status uznaje Pałac Prezydencki.

Bogucki podkreślił, że takie działania powinny stanowić gest dobrej woli ze strony rządu.

Odpowiedź Jana Grabca była stanowcza.

„W ważnych sprawach dla Polski Prezydent i Premier powinni móc rozmawiać bez stawiania warunków” – napisał szef KPRM.

Dodał, że wymaga tego racja stanu.

Stanowiska obu kancelarii ujawniły podstawową przeszkodę w organizacji rozmowy.

Pałac Prezydencki oczekuje wcześniejszych działań dotyczących Trybunału. Strona rządowa przekonuje natomiast, że spotkanie najważniejszych przedstawicieli państwa nie powinno być uzależniane od spełnienia dodatkowych warunków.

Konflikt rozpoczął się pod koniec października, kiedy Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przejęcie obowiązków związanych z kierowaniem TK.

Bogdan Święczkowski i Bartłomiej Sochański zakwestionowali skuteczność wydanych przez nią zarządzeń.

Stanowisko dotychczasowego kierownictwa instytucji popiera Kancelaria Prezydenta.

Przedstawiciele rządu prezentują odmienną interpretację sytuacji prawnej.

Do soboty, 7 listopada, nie ogłoszono nowego terminu rozmowy Tuska z Nawrockim.

Nie potwierdzono również, aby prezydent definitywnie odmówił udziału w spotkaniu.

W tym samym czasie temat polskiego konfliktu konstytucyjnego pojawił się także w doniesieniach dotyczących szczytu Grupy Wyszehradzkiej.

Von der Leyen nie wystąpiła z Nawrockim. Bloomberg pisał o geście wobec Tuska, Bruksela zaprzecza

W czwartek, 5 listopada, Karol Nawrocki uczestniczył w szczycie prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej w słowackim Trenczynie.

Na spotkaniu pojawili się również przywódcy Czech, Słowacji i Węgier.

Do rozmów dołączyła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Wspólne obrady dotyczyły między innymi bezpieczeństwa Europy, energetyki oraz przyszłości Unii Europejskiej.

Po zakończeniu spotkania zorganizowano konferencję prasową, podczas której wystąpili czterej prezydenci.

Ursula von der Leyen nie pojawiła się jednak przed dziennikarzami.

Nieobecność przewodniczącej KE szybko stała się tematem politycznych komentarzy.

Amerykańska agencja Bloomberg poinformowała, powołując się na osoby znające kulisy decyzji, że mogła ona mieć bezpośredni związek z sytuacją w Polsce.

Według tych doniesień von der Leyen nie chciała występować u boku Karola Nawrockiego, aby nie sprawiać wrażenia, że popiera jego stanowisko w sporze o Trybunał Konstytucyjny.

Bloomberg przedstawił nieobecność szefowej Komisji Europejskiej jako możliwy gest wsparcia dla Donalda Tuska.

Dziennikarze Interii postanowili zweryfikować te informacje bezpośrednio w Brukseli.

Odpowiedzi udzieliła Paula Pinho, główna rzeczniczka Komisji Europejskiej.

„Informacja jest nieścisła” – przekazała, odnosząc się do doniesień agencji.

Rzeczniczka wyjaśniła, że przyczyny nieobecności von der Leyen były związane z wcześniej ustalonym harmonogramem.

Podkreśliła, że organizatorów poinformowano o tym jeszcze przed ostatnimi wydarzeniami politycznymi w Polsce.

Komisja Europejska nie potwierdziła więc, aby decyzja o rezygnacji z konferencji miała stanowić polityczny sygnał skierowany do Karola Nawrockiego.

Warto również zaznaczyć, że von der Leyen uczestniczyła w samym szczycie.

Oficjalne materiały Kancelarii Prezydenta potwierdzają jej obecność podczas sesji plenarnej z udziałem Nawrockiego i pozostałych przywódców.

Nie można zatem mówić o odwołaniu spotkania z polskim prezydentem. Nie doszło jedynie do wspólnego wystąpienia na konferencji prasowej.

Doniesienia Bloomberga i wyjaśnienie Komisji Europejskiej przedstawiają odmienne przyczyny tej decyzji.

Nie opublikowano materiałów, które pozwalałyby niezależnie przesądzić, jakie motywy ostatecznie zdecydowały o harmonogramie przewodniczącej.

Tymczasem w Warszawie wciąż nie rozwiązano sporu dotyczącego bezpośredniej rozmowy prezydenta z premierem.

Donald Tusk deklaruje gotowość do spotkania, ale twierdzi, że Karol Nawrocki na razie wycofał się z wcześniejszych ustaleń. Pałac Prezydencki nie ogłosił całkowitej rezygnacji z rozmów, lecz podtrzymuje swoje oczekiwania dotyczące Trybunału.

Na razie nie wiadomo, kiedy obaj politycy ponownie podejmą próbę uzgodnienia wspólnego terminu.