Zaczęło się od uśmiechu i uścisku dłoni. Karol Nawrocki osobiście przywitał Donalda Tuska podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Nagranie z Pałacu Prezydenckiego pokazuje krótką, uprzejmą wymianę gestów między politykami. Atmosfera zmieniła się jednak podczas oficjalnego wystąpienia głowy państwa. Prezydent wskazał premiera jako osobę odpowiedzialną za kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. W pewnym momencie nawiązał nawet do swojego wcześniejszego uśmiechu.
- Zobacz też: Krytyczna sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym, a teraz coś takiego. Niespodziewany bunt w Sądzie Najwyższym, jest oficjalny komunikat
- Przeczytaj także: Zaraz posiedzenie sędziów TK, a tu nagle ruch Korwin-Piotrowskiej. Niespodziewane doniesienia, już o tym głośno
Nawrocki podszedł do Tuska. Kamery uchwyciły moment powitania
We wtorek, 3 listopada, o godzinie 15 w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Przy jednym stole zasiedli najważniejsi przedstawiciele władz państwowych, w tym prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk.
Spotkanie zwołano jeszcze przed ostatnimi wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym. Pierwotnie miało dotyczyć przede wszystkim bezpieczeństwa Polski, obecności amerykańskich żołnierzy oraz planów utworzenia stałej bazy wojsk USA.
Jednak napięcia między prezydentem a premierem sprawiły, że zainteresowanie mediów skupiło się również na ich bezpośrednim spotkaniu.
Jeszcze rano rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapewniał, że Nawrocki przywita Donalda Tuska zgodnie z zasadami obowiązującymi podczas oficjalnych spotkań.
Tak też się stało.
Na nagraniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta widać, jak Karol Nawrocki wchodzi do sali i kolejno wita się z uczestnikami posiedzenia.
W pewnym momencie podchodzi do Donalda Tuska. Prezydent uśmiecha się, wyciąga rękę, a premier odwzajemnia powitanie.
Uścisk trwa zaledwie kilka sekund. Następnie Nawrocki przechodzi do kolejnych osób.
Gest nie zapowiadał tego, co wydarzyło się podczas oficjalnej części spotkania.
Prezydent rozpoczął wystąpienie od kwestii bezpieczeństwa narodowego. Wskazywał na potrzebę utrzymywania silnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi i wzmacniania zdolności obronnych Polski.
Następnie przeszedł do wydarzeń, które od piątku wywołują poważny konflikt między Pałacem Prezydenckim a rządem.
Prezydent wskazał Tuska. Nagle wspomniał o swoim uśmiechu
Karol Nawrocki poświęcił znaczną część wystąpienia sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
Przypomniał o wydarzeniach z 30 października, kiedy Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przerwę w wykonywaniu czynności przez Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.
Dotychczasowe kierownictwo Trybunału zakwestionowało legalność tych decyzji. W kolejnych godzinach przed budynkiem pojawili się demonstranci, politycy oraz funkcjonariusze policji.
Nawrocki przerwał wówczas zagraniczną podróż i wrócił do Warszawy. W nocy pojawił się w siedzibie TK.
Podczas wtorkowego posiedzenia RBN prezydent ponownie ocenił te wydarzenia jako próbę bezprawnego przejęcia instytucji.
Następnie zwrócił się bezpośrednio do obecnego na sali Donalda Tuska.
Zarzucił premierowi odpowiedzialność za działania policji, decyzje dotyczące sędziów oraz sytuację w budynku Trybunału.
Największą uwagę zwrócił jednak fragment wypowiedzi, w którym prezydent nawiązał do swojego wcześniejszego zachowania.
„Człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham” – powiedział Nawrocki, wskazując Donalda Tuska.
Prezydent zaznaczył przy tym, że nie rozumie i nie akceptuje działań szefa rządu.
W ten sposób oddzielił oficjalną uprzejmość od politycznej oceny premiera. Uścisk dłoni nie oznaczał zmiany stanowiska Pałacu Prezydenckiego wobec konfliktu w Trybunale.
Nawrocki kontynuował wystąpienie, zarzucając Tuskowi popełnienie poważnego błędu politycznego.
Stwierdził również, że premier utracił poparcie wcześniejszych sojuszników i pozostało mu jedynie stosowanie siły.
Była to ocena prezydenta, a nie potwierdzone ustalenie dotyczące odpowiedzialności prawnej szefa rządu.
Nawrocki zażądał działań od premiera. Tusk wcześniej przedstawił odmienne stanowisko
Podczas wystąpienia prezydent zapowiedział wykorzystanie swoich konstytucyjnych uprawnień, aby przeciwstawić się działaniom, które uważa za zagrożenie dla porządku prawnego.
Nawrocki zaapelował do Tuska o wycofanie się z dotychczasowych decyzji dotyczących Trybunału.
„Oczekuję od pana premiera opamiętania” – mówił prezydent.
Wyraził również oczekiwanie, że przed obchodami Święta Niepodległości rząd zaprzestanie działań, które Pałac Prezydencki uznaje za nielegalne.
Nawrocki przekonywał, że konflikt wewnętrzny osłabia państwo i może negatywnie wpływać na realizację jego strategicznych celów.
Tymczasem Donald Tusk jeszcze przed posiedzeniem RBN przedstawił zupełnie inną ocenę sytuacji.
Premier zarzucił prezydentowi eskalowanie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślał, że sędziowie wybrani przez Sejm powinni mieć możliwość wykonywania swoich obowiązków.
Tusk wezwał Nawrockiego do zaprzestania działań, które jego zdaniem utrudniają pracę Trybunału. Oskarżył również głowę państwa o użycie siły podczas nocnego wejścia do budynku TK.
Pałac Prezydencki odrzuca te zarzuty. Utrzymuje, że to działania przedstawicieli rządu naruszyły porządek konstytucyjny.
Spór pozostaje więc nierozstrzygnięty, a obie strony przedstawiają sprzeczne interpretacje prawne.
Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego miało jednak służyć również omówieniu spraw, które wymagają współpracy najważniejszych organów państwa.
Prezydent oczekiwał od rządu szczegółowych informacji dotyczących przygotowań do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Wskazywał, że jest to jeden z najważniejszych elementów bezpieczeństwa kraju.
RBN jest organem doradczym prezydenta. Nie posiada kompetencji do rozstrzygania sporów dotyczących legalności decyzji podejmowanych w Trybunale Konstytucyjnym.
Kilka sekund powitania Nawrockiego z Tuskiem pokazało, że politycy potrafią zachować oficjalne formy mimo głębokiego konfliktu. Wystąpienie prezydenta nie pozostawiło jednak wątpliwości, że ich stanowiska dotyczące TK nadal są od siebie bardzo odległe.
