
Po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta w obozie rządzącym narastają spekulacje o możliwej zmianie na stanowisku premiera. Wśród potencjalnych następców Donalda Tuska wymienia się Radosława Sikorskiego. Jednak najnowszy sondaż SW Research dla Onetu pokazuje, że taki scenariusz nie cieszy się dziś dużym poparciem społecznym.
- Czytaj również: Andrzej Duda dopiero co przestał być prezydentem, a tu takie wieści. Potężny cios z niespodziewanej strony
Rekonstrukcja rządu i awans Sikorskiego
Przegrana Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich była dla koalicji rządzącej poważnym ciosem. Zwycięstwo Karola Nawrockiego wywołało kryzys i ujawniło napięcia w gabinecie Donalda Tuska.
Podczas długo zapowiadanej rekonstrukcji rządu wyraźnie wzrosła pozycja Radosława Sikorskiego. Dotychczas pełnił funkcję szefa MSZ, a od niedawna jest również wicepremierem. Coraz częściej mówi się, że może być przygotowywany do roli szefa rządu, zwłaszcza jeśli notowania koalicji ponownie spadną przed wyborami w 2027 roku.
Nie brakuje też opinii, że mógłby być kandydatem na premiera w przypadku tworzenia większości rządowej z Konfederacją.
Sondaż: tylko co czwarty Polak wierzy w zmianę premiera
W badaniu SW Research zapytano Polaków, czy Radosław Sikorski w tej kadencji zastąpi Donalda Tuska na stanowisku premiera.
-
„Tak” – odpowiedziało 24,3 proc. badanych.
-
„Nie” – wskazało 36,7 proc. respondentów.
-
„Trudno powiedzieć” – wybrało aż 38,9 proc.
Oznacza to, że zaledwie co czwarty ankietowany uważa zmianę na stanowisku premiera za realną, a ponad jedna trzecia całkowicie ją wyklucza.
Brak jasnego mandatu społecznego
Choć Radosław Sikorski w ostatnich miesiącach zyskał na znaczeniu, wyniki badania pokazują, że poparcie społeczne dla jego ewentualnej nominacji jest ograniczone.
Donald Tusk wciąż jest postrzegany jako silny lider, którego – zdaniem większości – nie powinno się zastępować w trakcie kadencji. Z drugiej strony wysoki odsetek niezdecydowanych może sugerować, że nastroje mogą się zmienić, jeśli dojdzie do kolejnych politycznych zawirowań.
Na ten moment jednak scenariusz zmiany na szczycie koalicji pozostaje jedynie luźną spekulacją.