6-latek zadzwonił na 112. To jedno zdanie poderwało służby z 3 miejscowości. Rozegrał się dramat
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W jednej z miejscowości w gminie Niechanowo w Wielkopolsce doszło do sytuacji, która mogła skończyć się dramatem. W domu nagle zasłabła kobieta. Straciła przytomność. W pobliżu był tylko jej kilkuletni syn. I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co poruszyło mieszkańców.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dramatyczne wydarzenie w gminie Niechanowo

Do zdarzenia doszło 7 lutego 2026 roku. Z relacji wynika, że kobieta w swoim domu nagle straciła przytomność. W takich chwilach nawet dorośli potrafią zamarznąć, spanikować, nie wiedzieć, od czego zacząć. Tym razem było inaczej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sześciolatek szybko zauważył, że z mamą dzieje się coś złego. Nie czekał. Nie próbował „przeczekać”. Nie uciekł w płacz. Zareagował.

6-latek zadzwonił na 112. Mówił spokojnie i konkretnie

Chłopiec sięgnął po telefon i wybrał numer alarmowy 112. W rozmowie z dyspozytorem miał zachować spokój i – co najważniejsze – jasno opisać sytuację, przekazując to, co było potrzebne, by wysłać pomoc.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Służby ruszyły od razu. Na miejsce przyjechali:

  • strażacy z Niechanowa,

  • strażacy z Marzenina,

  • strażacy z Wrześni,

  • ratownicy medyczni,

  • policja.

Dzięki szybkiej interwencji kobieta otrzymała pomoc na czas. Ten jeden telefon, wykonany bez wahania, miał kluczowe znaczenie.

W mediach społecznościowych pojawił się też komentarz przedstawicieli lokalnego sołectwa, którzy nie ukrywali dumy z postawy dziecka.

„Składamy ogromne gratulacje Dziecku za tak dojrzałą i godną naśladowania postawę. Równocześnie kierujemy wyrazy uznania dla Rodziców i Opiekunów, którzy przekazali tak ważną wiedzę i nauczyli, jak zachować się w sytuacji zagrożenia.”

Mały bohater, wielka lekcja dla dorosłych

Ta historia działa na wyobraźnię, bo pokazuje coś bardzo prostego: dziecko też może uratować życie, jeśli wie, co zrobić. I jeśli ktoś wcześniej mu to wytłumaczył – bez straszenia, za to konkretnie.

W komentarzach ludzie pisali wprost, że to powód do dumy nie tylko dla rodziny, ale i dla całej okolicy. Padały słowa o „małym bohaterze” i o tym, że taka przytomność umysłu u sześciolatka robi ogromne wrażenie.

Dlaczego ta historia jest tak ważna

To nie jest tylko „ładna opowieść z happy endem”. To dowód, że rozmowy o bezpieczeństwie naprawdę mają sens. Dzieci nie muszą znać medycznych szczegółów. Wystarczy, że wiedzą trzy rzeczy:

  • kiedy dzwonić po pomoc,

  • jaki numer wybrać,

  • jak powiedzieć, co się dzieje i gdzie są.

I dokładnie to zrobił sześciolatek z gminy Niechanowo.