Państwo NATO otworzyło ogień. Europa zamarła w przerażeniu
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Rumunia po raz drugi w ciągu zaledwie dwóch dni zestrzeliła drona, który bez zezwolenia wtargnął w jej przestrzeń powietrzną. Bezzałogowiec został wykryty w sobotę rano w pobliżu granicy z Ukrainą. Do akcji poderwano dwa rumuńskie myśliwce F-16, a cel zniszczono nad niezamieszkanym terenem. Dzień wcześniej rumuński pilot po raz pierwszy zestrzelił podobny obiekt nad terytorium kraju.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Rumunia zestrzeliła drugiego drona w ciągu dwóch dni

Do kolejnego naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej doszło w sobotę 25 lipca 2026 roku. Ministerstwo Obrony Narodowej Rumunii poinformowało, że wojskowe systemy radarowe wykryły bezzałogowy obiekt o godzinie 8:22.

Dron poruszał się w strefie przygranicznej z Ukrainą. W odpowiedzi do akcji skierowano dwa myśliwce F-16 Fighting Falcon, które pełniły dyżur w ramach misji ochrony przestrzeni powietrznej. Piloci przechwycili obiekt i rozpoczęli standardową procedurę identyfikacji oraz neutralizacji celu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Maszyna została następnie zestrzelona nad niezamieszkanym obszarem położonym w pobliżu granicy. Dzięki temu użycie uzbrojenia nie stanowiło bezpośredniego zagrożenia dla ludności cywilnej.

Na miejsce upadku szczątków mają zostać skierowane zespoły rumuńskiego resortu obrony. Wojskowi zabezpieczą teren oraz zbadają pozostałości bezzałogowca. Na obecnym etapie nie podano, skąd pochodziła maszyna ani jakie było jej przeznaczenie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Prezydent Rumunii Nicușor Dan przekazał, że dron został zniszczony przez rumuńskiego pilota lecącego myśliwcem F-16. Do zestrzelenia miało dojść około 10 kilometrów na zachód od miejscowości Sfântu Gheorghe w Delcie Dunaju.

Rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej zapewniło, że stale obserwuje sytuację w przestrzeni powietrznej kraju. Bukareszt pozostaje również w kontakcie ze strukturami sojuszniczymi NATO.

Dzień wcześniej rumuński F-16 również otworzył ogień

Pierwszy incydent miał miejsce w piątek 24 lipca. Rumuńskie radary wykryły wówczas podejrzany obiekt około godziny 9:39. Dron znajdował się początkowo około 20 kilometrów na wschód od Suliny, po czym wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii.

Bezzałogowiec poruszał się trasą prowadzącą przez okolice Suliny, Brăiły, Fetești i Buzău. Władze uruchomiły procedury alarmowe, a mieszkańcy okręgów Tulcza i Brăila otrzymali komunikaty ostrzegawcze RO-Alert.

Do akcji poderwano dwa rumuńskie myśliwce F-16 oraz dwa włoskie samoloty Eurofighter Typhoon, które stacjonują w Rumunii w ramach misji NATO. O godzinie 11:02 jeden z rumuńskich pilotów zaatakował cel pociskiem powietrze–powietrze.

Dron został zestrzelony w pobliżu miejscowości Padina w okręgu Buzău. Wojsko podkreśliło, że pilot otworzył ogień dopiero wtedy, gdy było pewne, że szczątki spadną na niezamieszkany teren. W zdarzeniu nikt nie został ranny. Nie odnotowano również strat materialnych.

Rumuńskie służby znalazły fragmenty bezzałogowca oraz pocisku użytego do jego zestrzelenia. Część elementów odkryto w rejonie Padiny, natomiast krater i pozostałości rakiety powietrze–powietrze znaleziono w pobliżu miejscowości Tătaru w okręgu Brăila.

Teren został zabezpieczony, a szczątki przekazano do specjalistycznych badań. Sprawą zajęła się prokuratura przy Sądzie Apelacyjnym w Ploeszti.

Wojsko podejrzewa, że był to dron typu Shahed

Pochodzenie pierwszego zestrzelonego obiektu nie zostało dotąd oficjalnie potwierdzone. Szef rumuńskiego Sztabu Generalnego generał Gheorghiță Vlad poinformował jednak, że według relacji pilotów dron przypominał maszynę typu Shahed.

Są to zaprojektowane w Iranie bezzałogowce uderzeniowe wykorzystywane przez Rosję podczas ataków na Ukrainę. Rumuńskie władze zaznaczają jednak, że na ostateczne wnioski trzeba poczekać do zakończenia ekspertyzy zabezpieczonych elementów.

Rumunia wielokrotnie informowała o naruszeniach swojej przestrzeni powietrznej od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Szczególne zagrożenie występuje podczas ataków na ukraińską infrastrukturę portową położoną nad Dunajem, niedaleko rumuńskiej granicy.

Pod koniec maja jeden z dronów uderzył w budynek mieszkalny w Gałaczu. Ranne zostały wówczas dwie osoby. Incydent zwiększył presję na władze w Bukareszcie, aby przyspieszyły rozwój systemów wykrywania i zwalczania bezzałogowców.

W 2025 roku rumuński parlament przyjął przepisy pozwalające wojsku niszczyć drony bezprawnie wlatujące w przestrzeń powietrzną państwa. Zestrzelenie dwóch obiektów w ciągu dwóch dni pokazuje, że Rumunia zdecydowała się teraz zdecydowanie korzystać z tych uprawnień.