Elżbieta wygrała milion w „Milionerach”. Pieniędzy wciąż nie ma na jej koncie
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wygrała najwyższą możliwą nagrodę w jednym z najpopularniejszych teleturniejów w Polsce. Elżbieta Marszalec z Warszawy bezbłędnie odpowiedziała na wszystkie pytania w programie „Milionerzy” i sięgnęła po milion złotych. Mimo ogromnego sukcesu kobieta przyznaje jednak, że do tej pory nie otrzymała jeszcze wygranej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Powód okazuje się zaskakująco prosty.

Ostatnie pytanie warte milion

Odcinek, w którym uczestniczka zdobyła główną nagrodę, widzowie zobaczyli 12 marca 2026 roku. Marszalec zachowała spokój do samego końca i bez pomocy kół ratunkowych dotarła do finałowego pytania.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Decydująca kwestia dotyczyła matematyki. Prowadzący zapytał o liczbę wymiarów punktu geometrycznego. Uczestniczka wskazała odpowiedź zero, która okazała się prawidłowa.

Tym samym warszawianka dołączyła do wąskiego grona osób w Polsce, którym udało się wygrać milion złotych w teleturnieju.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Milionerka bez miliona

Choć program został już wyemitowany, zwyciężczyni przyznaje, że na jej konto bankowe nie wpłynęła jeszcze nagroda.

„Na razie nie zobaczyłam jeszcze ani złotówki” – powiedziała w rozmowie z mediami.

Sytuacja nie wynika jednak z żadnych problemów finansowych programu ani stacji telewizyjnej.

Regulamin programu jest jasny

Wyjaśnienie jest bardzo proste. W teleturniejach telewizyjnych nagrody nie są wypłacane natychmiast po nagraniu odcinka.

Produkcja programu ma określony czas na przekazanie pieniędzy. W tym przypadku termin wynosi do dwóch miesięcy od emisji odcinka w telewizji.

Oznacza to, że laureatka musi jeszcze chwilę poczekać na przelew.

Cztery miesiące w tajemnicy

Mało kto zdaje sobie sprawę, że uczestnicy teleturniejów często przez długi czas nie mogą ujawniać wyniku programu. Nagranie odcinka, w którym Marszalec zdobyła milion, odbyło się już w listopadzie 2025 roku.

Przez kilka miesięcy kobieta musiała zachować pełną dyskrecję. O jej zwycięstwie wiedziało tylko kilka osób z najbliższego otoczenia.

Taki obowiązek wynika z umów o poufności, które uczestnicy podpisują przed nagraniem programu.

Na co przeznaczy wygraną

Warszawska księgowa podkreśla, że wygrana nie zmieni radykalnie jej życia. Pieniądze chce przeznaczyć przede wszystkim na pomoc dzieciom w zakupie mieszkań.

Planuje również wymienić samochód. Obecnie jeździ 19-letnią Skodą, dlatego rozważa zakup nowszego auta.

Mimo zdobycia miliona złotych Marszalec nie zamierza rezygnować z pracy. Jak przyznaje, nadal chce prowadzić spokojne życie i rozwijać swoje codzienne pasje.