Krótki wpis w mediach społecznościowych wystarczył, by wywołać polityczną burzę. W tle są napięcia między Węgrami a Ukrainą, ale w Polsce spór szybko przeniósł się na najwyższy szczebel władzy. Donald Tusk skrytykował Viktora Orbana i Karola Nawrockiego. Odpowiedź prezydenta przyszła niemal natychmiast.
Tusk reaguje na doniesienia o gazie. Padają mocne słowa
W środę premier odniósł się do informacji o możliwym wstrzymaniu dostaw gazu z Węgier na Ukrainę. W swoim wpisie nie ograniczył się do samej sytuacji energetycznej.
„Jest pierwszy efekt wizyty Karola Nawrockiego w Budapeszcie. Premier Orban odciął Ukrainę od dostaw gazu. Putin się cieszy”
Słowa Donalda Tuska uderzyły jednocześnie w premiera Węgier Viktora Orbana oraz prezydenta Polski. Wpis szybko stał się jednym z najgłośniejszych komentarzy dnia.
Problem w tym, że rzeczywisty stan sytuacji nie był jednoznaczny.
Ukraina zaprzecza. Dostawy gazu nie zostały wstrzymane
Choć Viktor Orban ogłosił w nagraniu, że jego kraj wstrzymuje dostawy gazu na Ukrainę do czasu wznowienia przesyłu ropy rurociągiem Przyjaźń, stanowisko Kijowa było inne.
Rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj przekazał jasno:
„Obecnie import ten nie został wstrzymany”
Jednocześnie zaznaczył, że ewentualne wstrzymanie dostaw uderzyłoby przede wszystkim w samych Węgrów. Według strony ukraińskiej Budapeszt mógłby stracić miliardy dolarów wpływów.
- Polecamy również: Tusk uderza w Orbana i Nawrockiego. Kijów prostuje doniesienia o gazie
Spór między państwami ma jednak głębsze tło. Rurociąg Przyjaźń, kluczowy dla dostaw rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację, został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskich ataków. Węgry oskarżają Ukrainę o celowe opóźnianie napraw, Kijów mówi o skutkach działań wojennych.
Nawrocki odpowiada Tuskowi. Jedno zdanie i zdjęcie
Na wpis premiera szybko zareagował prezydent Polski. Karol Nawrocki nie rozbudowywał swojej odpowiedzi.
„Panie Donaldzie Tusku, ten Putin?”
Do wpisu dołączył zdjęcie przedstawiające uścisk dłoni Donalda Tuska z Władimirem Putinem. To wyraźne nawiązanie do wcześniejszych relacji politycznych i próba odwrócenia narracji.
Krótka riposta natychmiast wywołała kolejną falę komentarzy w sieci i jeszcze bardziej zaostrzyła ton sporu.
W tle większy konflikt. Energia, sankcje i presja polityczna
Sytuacja wokół dostaw gazu to tylko fragment szerszego konfliktu. Węgry i Słowacja już wcześniej reagowały na przerwanie dostaw ropy przez rurociąg Przyjaźń.
Budapeszt podjął kilka zdecydowanych kroków:
- uwolnił strategiczne rezerwy ropy
- wstrzymał dostawy oleju napędowego na Ukrainę
- zagroził ograniczeniem eksportu energii elektrycznej
Dodatkowo Węgry blokują kolejne działania Unii Europejskiej wobec Rosji, w tym nowy pakiet sankcji oraz wielomiliardową pomoc dla Ukrainy.
Dane z 2025 roku pokazują skalę zależności. Ukraina importowała z Węgier ponad 2,9 mld metrów sześciennych gazu, co stanowiło około 45 procent całkowitego importu. W przypadku energii elektrycznej udział ten sięgał 42 procent.
To właśnie ten kontekst sprawia, że każdy ruch Budapesztu natychmiast wywołuje reakcję w całym regionie.
