Zapadła decyzja o Europejskim Nakazie Aresztowania, a w tle szybko pojawiło się pytanie, czy Węgry w ogóle będą chciały współpracować. Waldemar Żurek nie zostawił wątpliwości, że rząd zakłada kilka scenariuszy – od politycznej zmiany w Budapeszcie po twardszą ścieżkę w instytucjach unijnych.
Żurek: „musimy robić to, co do nas należy”
Minister sprawiedliwości odniósł się do sprawy pobytu Zbigniewa Ziobry na Węgrzech w programie „Gość Radia ZET”. Podkreślił, że wątek nie jest dla rządu kwestią uznaniową, tylko obowiązkiem państwa.
„My musimy robić to, co do nas należy. Jeżeli jakiś polski obywatel jest podejrzewany o bardzo poważne malwersacje finansowe, to w tym momencie musimy go ścigać bez względu na to, gdzie on jest.”
W tej narracji kluczowe jest to, że ENA ma być narzędziem domknięcia procedury – niezależnie od politycznego kontekstu.
„Złota klatka” i nadzieja na kwietniowe wybory na Węgrzech
Żurek zwracał uwagę, że azyl polityczny, o którym mówi w tej sprawie, ma dotyczyć tylko terytorium Węgier. W jego ocenie to sytuacja, która ogranicza swobodę Ziobry, a jednocześnie może się zmienić wraz z politycznym kalendarzem u sąsiadów.
„Zamyka się w złotej klatce. A ona może się otworzyć, jak będą wybory.”
Minister mówił też, że węgierska opozycja, według jego relacji, ma jasno deklarować, iż nie będzie kontynuować dotychczasowej polityki w sprawie azylu dla Ziobry. Jednocześnie zaznaczył, że rząd przygotowuje się również na wariant, w którym władza w Budapeszcie się nie zmieni.
- Zobacz również: Z samego rana gruchnęły pilne wieści. Nagle zaczął grozić Nawrockiemu. Huczy o tym w całej Polsce
Plan B: Bruksela, prawo unijne i możliwa skarga do TSUE
To właśnie tutaj pojawia się zapowiadana „druga ścieżka”. Żurek mówił, że temat ma być znany w Brukseli i że prowadził w tej sprawie rozmowy, w tym z szefową Parlamentu Europejskiego.
„Mamy drugą ścieżkę. Byłem już w Brukseli, rozmawiałem z szefową Parlamentu Europejskiego. Temat jest tam głośny.”
W jego wypowiedziach wybrzmiewa też argument, że państwa UE powinny respektować rozstrzygnięcia sądów innych krajów członkowskich, a problem zaczyna się wtedy, gdy jeden rząd uznaje, że „ten kraj mu się nie podoba”. Minister sygnalizował możliwość zaskarżenia decyzji Węgier do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz to, że wobec Węgier mogą być uruchamiane unijne instrumenty nacisku.
„Nie steruję sądami”. Żurek odpowiada na zarzuty obrońców Ziobry
W rozmowie padła też odpowiedź na argument obrońców byłego ministra, którzy mają podnosić, że skład sędziowski w sprawie aresztowania został dobrany w sposób nieprawidłowy. Żurek odcinał się od wpływania na sądy.
„Ja nie steruję sądami, (…) nie ingeruję w to, zupełnie nie wiem, jak został wybrany skład. System działa.”
„Nie podam się do dymisji”. Twarda deklaracja ministra
Na koniec Żurek odniósł się do pytania o odpowiedzialność polityczną. Zadeklarował, że nie zamierza składać dymisji, jeśli sprowadzenie Ziobry do Polski okaże się trudne lub będzie wymagało czasu.
„Nie podam się do dymisji, bo ściągniemy Ziobrę do Polski. Być może nie za mojej kadencji, ale młyny sprawiedliwości mielą.”
