Sejm kieruje ustawę o KRS do Komisji Weneckiej. Decyzja marszałka może opóźnić reformę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Reforma wymiaru sprawiedliwości znów przyspiesza — i jednocześnie hamuje. W chwili, gdy prezydencki projekt zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa miał wejść w sejmowy tryb prac, marszałek Sejmu zdecydował o skierowaniu go do Komisji Weneckiej. Prezydencki projekt dotyczący KRS trafi do międzynarodowej oceny, a to oznacza, że spór o sądy wychodzi poza krajową debatę polityczną.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

To nie jest zwykły ruch proceduralny. To decyzja, która może wpłynąć na tempo całej reformy.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dlaczego projekt budzi kontrowersje?

Marszałek Sejmu poinformował, że projekt wymaga analizy pod kątem zgodności z zasadami ustrojowymi. W opinii części prawników proponowane rozwiązania mogą naruszać konstytucyjne fundamenty funkcjonowania władzy sądowniczej.

„Projekt narusza niezawisłość sędziowską i podział władzy” – przekazał.

Największe emocje wywołuje zapis przewidujący karę do 10 lat pozbawienia wolności za odmowę udziału sędziego w składzie orzekającym. Zwolennicy zmian przekonują, że chodzi o zdyscyplinowanie systemu. Krytycy wskazują na ryzyko wywierania presji na sędziów.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

To właśnie ten element stał się jednym z kluczowych punktów zapalnych.

Komisja Wenecka – co oznacza jej opinia?

Komisja Wenecka to organ doradczy Rady Europy, który ocenia zgodność projektów ustaw z zasadami państwa prawa. Jej opinie nie mają charakteru wiążącego, ale w praktyce bywają silnym argumentem w sporach politycznych i międzynarodowych.

Skierowanie projektu do tej instytucji oznacza, że dalsze prace legislacyjne mogą zostać spowolnione. To również sygnał, że spór o KRS ma wymiar wykraczający poza krajowe przepisy.

W przeszłości opinie Komisji Weneckiej były przywoływane zarówno przez rząd, jak i opozycję — w zależności od politycznego kontekstu.

Równoległa procedura i presja czasu

Tymczasem bieżące przepisy nadal obowiązują. Kadencja obecnych członków Krajowej Rady Sądownictwa wygasa w maju, dlatego proces zgłaszania kandydatów trwa. Marszałek przyznał, że obecna ustawa nie jest rozwiązaniem idealnym, jednak formalnie pozostaje w mocy.

To oznacza, że system działa według dotychczasowych zasad, nawet jeśli równolegle toczy się batalia o jego przyszły kształt.

Powstaje napięcie: czy nowa ustawa zdąży zostać oceniona i ewentualnie przyjęta, zanim zakończy się obecna kadencja KRS?

Weto i zapowiedź referendum

Spór o prezydencki projekt dotyczący KRS rozpoczął się wcześniej, gdy głowa państwa zawetowała rządową nowelizację ustawy o Radzie. Następnie przedstawiła własną propozycję zmian, podkreślając potrzebę przywrócenia stabilności orzeczeń i ochrony prawa do sądu.

W wystąpieniu padła także zapowiedź, że w przypadku zablokowania projektu możliwe będzie rozpisanie referendum w sprawie przyszłości wymiaru sprawiedliwości.

To scenariusz, który mógłby całkowicie zmienić dynamikę sporu — z parlamentarnego konfliktu na ogólnokrajową debatę.

Punkt zwrotny w reformie sądów

Skierowanie projektu do Komisji Weneckiej nie kończy sprawy. Przeciwnie — otwiera nowy rozdział. Reformę sądownictwa czeka teraz etap międzynarodowej oceny, a jednocześnie trwa krajowa procedura wyboru członków KRS.

W efekcie konflikt o sądy wchodzi w fazę, w której decyzje proceduralne mają równie duże znaczenie jak polityczne deklaracje. Prezydencki projekt dotyczący KRS staje się testem relacji między instytucjami państwa oraz próbą odpowiedzi na pytanie, jak daleko może sięgać reforma wymiaru sprawiedliwości.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy opinia Komisji Weneckiej stanie się narzędziem kompromisu, czy kolejnym elementem zaostrzającym polityczną konfrontację.